sobota, 18 września 2010

Moja pierwsza tilda!


Długo, bardzo długo marzyłam o posiadaniu tildy. Bałam się sama uszyć, po niezbyt udanej próbie z królikiem, dlatego tylko sobie wzdychałam... ale z pomocą przyszła mi dobra duszyczka, która podzieliła się ze mną wykrojami. Dziękuję Ci Delfinko, gdyby nie Ty, pewnie nadal taka lala byłaby tylko w sferze marzeń :)
Po skończeniu, pełna entuzjazmu pokazałam moje dzieło mężowi, a on tylko spojrzał na mnie ze zdziwioną miną, nie rozumiejąc zbytnio czym tak bardzo się zachwycam i spytał: "A po co Ci to?"
I wiecie co?? Zagiął mnie tym pytaniem!! :D No bo właściwie, co te dziwne, nieproporcjonalne lale mają w sobie takiego, że na ich widok w dorosłej, dojrzałej i czasami bardzo poważnej kobiecie budzą dziecięcą żądzę posiadania?? :) Zastanawiałyście się kiedyś nad tym? :D
                                ---------------------------------------------------------------------------

Wiadomo, moja panienka ma parę niedociągnięć, ale myślę, że następne wyjdą lepiej. Liczę, że się wypowiecie - wszystkie wskazówki mile widziane :) Obiektywna krytyka również.
A jutro ogłoszenie zwycięzcy w mojej zagadce sprzed kilku postów!! Niestety nie padła prawidłowa odpowiedź, dlatego nagrodę niespodziankę wylosuję spośród wszystkich maili, które do mnie doszły. Chyba że jeszcze dziś ktoś odgadnie :D Zapraszam!



8 komentarzy:

  1. Sliczna Tilde uszylas, gratulacje! nastepne beda juz latwiejsze do wykonania!
    Ja tez sie zastanawialam dlaczego tak lubie te lale i..mysle, ze to jakies wspomnienie dziecinstwa, taka lala dla doroslych, przynajmniej mamy jakies wytlumaczenie;-)
    sciskam serdecznie
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooooooo , jest tilda:D Jaka śliczna sukienusia:)
    A jesli chcesz się upwenić , że kolejne będą co raz doskonalsze to zajrzyj na początki mojego bloga:)))))))Polecam wszystkim zniechęcającym się do szycia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. całkiem fajna jak na pierwszy raz super ,ja może kiedyś spróbuje ale narazie pozostane przy szyciu czegoś większego.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Lalunia słodka w te serduszka... ;-)) a jak tam Twoje zdrówko?? Mam nadzieję, że już lepiej??

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajniutka, tylko można jej buciki dodać.
    A pokażesz mi jak wygląda Twoje okno w kuchni? Bardzo mnie to ciekawi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajna jest :o)
    ja właśnie szyję spodnie dla królika, mojego pierwszego tildowego i z pewnością następna będzie sama Tilda!
    psss... i czekam z niecierpliwością na rozwiązanie zagadki, strasznie jestem ciekawa co to było?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech, dobre pytanko. Ale odpowiedź właściwie prosta;)) Są urocze! Ja też marzę o takiej, ale brak szyciowego talentu... Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń